. 前言 . 法律声明 . 帮助 . 联系我们
. 登录 . 注册 . 促销 . 论坛
. 图片 . 搜索 . 地图 . 新闻
. 撰稿人 . 出售 . 回顾


              
plgbfrrude
 

   回顾菜单


Muzykowanie ciemną nocą


Grafika „Ian” jest dedykowana Ianowi Andersenowi z grupy Jethro Tull i to on  właśnie wydaje się być główną postacią na niej przedstawioną. Czy aby jednak na pewno? Równie dobrze może to być jakiś tajemniczy Cygan, wygrywający nocą na flecie swe smutne pieśni bądź pirat w zawiązanej na głowie chuście, świętujący samotnie przy butelce trunku. Wszystko zależy od indywidualnego spojrzenia  i naszej własnej interpretacji.

Tajemniczy mężczyzna gra na instrumencie swe zagadkowe melodie, z obrazu bije samotność. Jedna szklanka obok butelki świadczy o tym, iż nie ma więcej uczestników oglądanej biesiady. Ten wyobcowany obrządek przerywa pojawienie się ptactwa, które prawdopodobnie wabi muzyka. Przyciąga je  czy przeszkadza – trudno jednoznacznie orzec po ich rozdziawionych szponach i rozchylonych dziobach: śpiewają czy może  nerwowo skrzeczą na, zakłócającego spokój, grajka?

Grafika wykonana oryginalną techniką - czarnym tuszem na kredowym papierze - sprawia wrażenie dość mroczne, emanując aurą tajemniczości. Czy to wieczór czy świt? Grajek ptactwu nie daje usnąć czy też zbyt wcześnie je obudził? Dzieło rodzi w nas rozmaite pytania. Ta malowniczo -zagadkowa atmosfera jest jego największym atutem. Obraz opowiada historię i chętnie dajemy się wciągnąć w jego niezwykłą gawędę.  Baśniowości dodają tajemnicze, rozmyte kontury ciała postaci. Ramię, dziobane przez ptaki, ma symbolizować leniwy, senny ruch dłoni wygrywającej melodię na flecie czy też w ogóle do muzyka nie należy?  A może raczej, wraz z zamazanym konturem na jego plecach, jest tajemną mocą? Może mgiełka ta obejmuje go, otacza, aby wyrwać instrument i ułożyć go do snu? Może zaś jest weną, która spadła na niegoprzy pomocy trunku z opróżnionej butelki? Wyskoczyła nagle z kominka czy też z bramy znajdującej się w tle? A może leniwie przypełzła za zlatującym się ptactwem?

Kluczem do piękna tego dzieła jest nie tylko postać muzykanta z bransoletą na dłoni, ale głównie jego niepowtarzalny, mistyczny klimat. Grafika jest może mała wymiarowo (41 x 29 cm), jednak mieści w sobie ogromną treść. Ograniczenie się jedynie do czarni i bieli, odrzucenie kolorów, nadaje jej efekt klasycznego piękna, niedomówienia. Barwa byłaby w tym wypadku zbyt dosłowna.

Odrobinę przypomina ono szkic idola, jaki rysują często zapatrzeni w gwiazdy fani. Tutaj jednakże mamy do czynienia z całą scenką rodzajową - postać Iana Andersena nie jest też tak jednoznaczna. Gdyby nie dedykacja, ilu z nas domyśliłoby się, kto siedzi w centrum obrazu, wygodnie usytuowany na wielkim krześle,  poddającym się tak jego sile i muzyce?

Dzieło przyciąga wzrok, zmusza nas do szukania znaczeń, tworzenia własnej legendy do baśniowego obrazka, który udostępnił nam autor. On namalował kawałek historii, my domyślamy się jej początku i snujemy przypuszczenia co do jej końca. Grafika porywa obserwatora w swoistą grę – z konwencją, z atmosferą, z postaciami – w grę wyobraźni, w której tym bardziej jesteśmy wygranymi, im bardziej pozwolimy się ponieść. Prawdziwe piękno tego obrazu dostrzeżemy bowiem dopiero wtedy, gdy poczujemy jego nastrój.

Maria Piękoś



去作品

 

去作品




前言    法律声明    帮助    联系我们    登录    注册    促销    论坛    图片    搜索    地图    新闻
                                                                                                                                                                                                                                                    

         

友情链接