Przenieśmy się w czasy laurek, które z pietyzmem wręczano każdej, nadającej się do obdarowania, osobie. Matki, ojcowie, babcie, dziadkowie, panie nauczycielki i przedszkolanki. Nawet rodzeństwo. Każdy mógł otrzymać wielokolorowe, dziecięce rękodzieło. Niemal nigdy jednak dar ten nie spadał na głowę obdarowywanego bez okazji – w zasadzie należało się nastawić, że wszelkie jubileusze niosą ze sobą urozmaicenie w postaci dziecięcych prezentów.
Zwykle niezliczona ilość malowanek, wyklejanek i wydzieranek otrzymana od najmłodszych, stawała się nie dekoracją czy miłym wspomnieniem, a raczej zawadą w domowej przestrzeni. Marzyliśmy, by otaczające nas dzieci wyrosły i przestały składać na nasze ręce nieustające dowody swej wdzięcznej pamięci. Czas jest nieubłagany - w tym była nasza pociecha. I tym razem nie zawiodła jego przemijalność. Skończyły się procesje amatorskich, przed- i wczesnoszkolnych wyrazów wdzięczności. Spocone z przejęcia łapki przestały nam wręczać wielokolorowe dary swego serca i talentów.
Z czasem okazywało się, że gromadzona latami kolekcja laurek uległa widocznemu przerzedzeniu. Tu także, jak łatwo się domyślić, grasował czas. Wówczas ogarniał nas sentyment za tym, co kiedyś wydawało się kłopotliwe i zbyt liczne. Zatęskniliśmy za siermiężną produkcją dziatwy - czy opłakując przemijalność rzeczy, czy na skutek kontrastowania jej z masową, schematyczną produkcją, puszącą się na każdej sklepowej wystawie? Zaczęliśmy wspominać nieporadne, choć szczere działania artystyczne, opatrzone z trudem wykaligrafowanym napisem: „Cioci”, „Kochanej Mamie”. Tym razem to my zechcieliśmy cofnąć czas.
Artystka, ukrywająca się pod pseudonimem hanka, swoją twórczością zabiera nas w podróż retro - do czasów, gdy ręczna produkcja dowodów wdzięczności świadczyła o rzeczywistym zaangażowaniu uczuciowym dawcy. Hanka wykonuje haftowane Karty okolicznościowe – z okazji imienin, ślubu czy jego rocznicy. W zasadzie możliwie jest wykonanie życzeń, uwzględniających wszelkie sytuacje.
Każda z kart artystki składa się z trzech elementów: właściwej części haftowanej, papierowej wkładki umożliwiającej wypisanie życzeń oraz kolorowej koperty, w którą hanka pakuje całość zestawu. Elementami zdobniczymi są nie tylko niciane hafty, ale również cekiny i koraliki przytwierdzane do Kart okolicznościowych.
Delikatny, wielokolorowy haft przywodzi na myśl właśnie dziecięce laurki, których chyba nikt, kto żył w PRL-u, nie zdoła zapomnieć. Stały się wówczas tak ważnym elementem masowej świadomości, jak kolejki, święta narodowe i wódka. Tyle, że widok haftowanych kart okolicznościowych hanki zabiera nas w podróż sentymentalną do czasów, gdy wszystko było młodsze. Także my sami. Dziś już bardziej skłonni do bezinteresownych gestów pamięci. Przez to piękniejsi. I lepsi.
Napisy na kartach Hanki naśladują nieudolność dziecięcego pisma – kolorowe, ręczne dedykacje są skierowane w sposób bardzo bezpośredni do każdego odbiorcy. Dają obdarowanemu poczucie własnej wyjątkowości. Tej wyjątkowości, którą posiadał w czasach prawdziwych laurek.
Marta Śmietna