OÅ‚ówek??? OÅ‚ówek!!! 04.10.2007
Moim zdaniem jest to mistrzostwo Å›wiata. Mistrzostwo techniki. Mistrzostwo dokÅ‚adnoÅ›ci. To niesamowite, że używajÄ…c najzwyklejszego w Å›wiecie oÅ‚ówka, można uzyskać tak fantastyczny efekt (choć może sekret tkwi wÅ‚aÅ›nie w tym, że jest to oÅ‚ówek HB).
Seria prac kulikrafal-a to rysunki, przedstawiajÄ…ce bardzo malutki kawaÅ‚ek pozornie trywialnej rzeczywistoÅ›ci. Obiekty przez niego wybierane, na co dzieÅ„ nie budzÄ… w nas piorunujÄ…cych doznaÅ„ estetycznych i nie zachwycajÄ… swym piÄ™knem i niezwykÅ‚oÅ›ciÄ…. Po prostu przechodzimy obok, nawet ich nie dostrzegajÄ…c. Cóż bowiem fascynujÄ…cego jest w lampie ulicznej lub parowozie? Jednak coÅ› jest i nasz artysta dostrzegÅ‚ to i utrwaliÅ‚ na papierze.
Wystarczy spojrzeć - precyzyjność wrÄ™cz krzyczy do nas z tych szkiców. Lampa II, jak i pozostaÅ‚e rysunki, zadziwia dokÅ‚adnoÅ›ciÄ… – wyraźnie widzimy wszystkie zdobienia, najdrobniejsze szczegóÅ‚y. OsobiÅ›cie sÄ…dzÄ™, iż majÄ… coÅ› wspólnego z klimatem starej, czarnobiaÅ‚ej fotografii i tak wÅ‚aÅ›nie wyglÄ…dajÄ…, gdy spojrzymy na nie z odpowiedniej perspektywy.
A prace przedstawiajÄ…ce parowozy? Dla nas to nic szczególnego, ale dla artysty te przedmioty na pewno łączÄ… siÄ™ z pasjÄ…, wyraźnie dostrzegalnÄ… na jego rysunkach. Któż inny bowiem potrafiÅ‚by z takÄ… wiernoÅ›ciÄ… i precyzjÄ… przedstawić parowóz, nie zapominajÄ…c o żadnym drobiazgu, niestrudzenie rysować ten sam obiekt z różnych stron i punktów widzenia (Parowóz TKt -48 151)? Tylko ktoÅ›, kto je kocha. I kocha też tworzyć.
Wiem, że nie każdy ceni jednoznaczność i stateczność w sztuce, a tutaj z całą pewnoÅ›ciÄ… mamy do czynienia wÅ‚aÅ›nie z nimi. Linie sÄ… proste (być może narysowane sÄ… z użyciem linijki), cienie nieprzypadkowe. Brak tu „wariacji” oÅ‚ówkiem, jakiejkolwiek abstrakcji. Liczy siÄ™ dokÅ‚adność, wierność pierwowzorowi i dbaÅ‚ość o każdy detal. Niektórym może siÄ™ to kojarzyć z rysunkiem technicznym, nie zaÅ› ze sztukÄ… i piÄ™knem. SÄ… to jednak pojÄ™cia wzglÄ™dne. Poza tym, Å›ledzÄ…c uważnie te prace, można w nich odkryć elementy, wyÅ‚amujÄ…ce siÄ™ z tych surowych ram. Artysta bowiem z jednej strony nas do nich przyzwyczaja, z drugiej zaskakuje niespodziankami (jak, na przykÅ‚ad w pracy Lampa i jej sen). Schemat znany – lampa - tym razem naftowa. Nie tylko ona jednak jest bohaterem biaÅ‚ego tÅ‚a - towarzyszÄ… jej jakieÅ› wesoÅ‚e, psotne owady w kapeluszach. To miÅ‚y sen, nie nocny koszmar. Z pozoru bÅ‚ahy pomysÅ‚, ale bez wÄ…tpienia peÅ‚en uroku i, co najważniejsze, ożywia te nieco zbyt oczywiste rysunki.
Dla mnie wszystkie sÄ… wyjÄ…tkowe, gdyż bardzo ceniÄ™ pozornie najprostsze formy wyrazu, potrafiÄ…ce jednak odbiorcÄ™ zaskoczyć i zadziwić. KÅ‚aniam siÄ™ wiÄ™c nisko twórcy parowozów, lamp i mÅ‚ynów, który bez wÄ…tpienia „oÅ‚ówek” opanowaÅ‚ do perfekcji.
Dominika Dynia