Błękit. Jak wyrazić jego istotÄ™ tak, aby nie popaść w banaÅ‚ i wyblakÅ‚e frazesy? A może zamiast tego użyć okreÅ›lenia „niebieskość”? „Niebieskość” w jakiÅ› sposób zbliża siÄ™ do „niebiaÅ„skoÅ›ci”, czegoÅ› nieziemskiego, wymykajÄ…cego siÄ™ ludzkiej zdolnoÅ›ci pojmowania. Taka jest fotografia artysty o pseudonimie „nemrod” - dzieÅ‚o sztuki, zatrzymanie błękitu i zwyczajnoÅ›ci, a równoczeÅ›nie jakiejÅ› przestrzeni „pomiÄ™dzy”, dziwnego stanu zawieszenia, zwÄ…tpienia i wiary. W samym centrum fotografii umieszczony czÅ‚owiek - miara wszechrzeczy i zarazem najbardziej kruche ze stworzeÅ„.
Zatrzymane w kadrze obÅ‚oki, biaÅ‚e dmuchawce, na próżno szukajÄ…ce swego odbicia w ciemnej tafli jeziora, wyrwane z nieustajÄ…cego ruchu Å›wiata. Jak ciężko znaleźć sÅ‚owa by opisać piÄ™kno, by w ksztaÅ‚tnych zdaniach i frazach odsÅ‚onić to, co dostrzec można w dziele sztuki. Tak Å‚atwo zagłębić siÄ™ w to goÅ‚ym okiem, a z drugiej strony poznanie przynosi ze sobÄ… niemożność wypowiedzenia tego, co rodzi w nas to kolejne ujÄ™cie rzeczywistoÅ›ci. SÅ‚owa posiadajÄ… niezwykłą moc - majÄ… zdolność tworzenia czegoÅ› dotykalnego okiem i duszÄ…, ale jednak to wÅ‚aÅ›nie obraz i fotografia mogÄ… funkcjonować, istniejÄ…c ponad podziaÅ‚ami, być uniwersalnymi, powszechnie zrozumiaÅ‚ymi. Przynajmniej w swym zewnÄ™trznym ksztaÅ‚cie. Kiedy jednak siÄ™gnąć głębiej, wyÅ‚ania siÄ™ przed każdym obserwatorem bezdenna studnia znaczeÅ„. TakÄ… wÅ‚aÅ›nie głębiÄ… sensów jest ta fotografia - dla każdego może znaczyć zupeÅ‚nie coÅ› innego, przywodzić odmienne emocje, uczucia, wrażenia. Dla mnie jest skarbnicÄ…, choć to może zbyt górnolotne i peÅ‚ne patosu okreÅ›lenie. To zdjÄ™cie żyje razem ze mnÄ…, budzi siÄ™ i ubiera codziennie inne sukienki nastrojów. Jak ja sama. Jest smutkiem i samotnoÅ›ciÄ…, jest spokojem i harmoniÄ…, bolesnym szczęściem peÅ‚nym szalonego piÄ™kna, pytaniem i odpowiedziÄ…, wiarÄ… i wahaniem, krzykiem i ciszÄ…. Tak, jest czymÅ› moim, a jednoczeÅ›nie przeraża obcoÅ›ciÄ…, niesie ukojenie i zarazem tworzy bolesnÄ… wyrwÄ™ w duszy - tÄ™sknotÄ™. Jest…Czym jest dla Ciebie?
Niebo może symbolizować wiele odmiennych aspektów rzeczywistoÅ›ci - w jego obrazie można dostrzec Å›wiÄ™tość, wolność, tajemnicÄ™. Można wpatrywać siÄ™ w nie godzinami i pytać siebie o milion zupeÅ‚nie innych rzeczy lub wcale nie pytać, a zatopić oczy w niebieskoÅ›ci i wdychać zapach trawy, czuć miÄ™kkość ziemi i formować palcami obÅ‚oki. Podobne uczucie może przywoÅ‚ać fotografia nemroda, dziÄ™ki której możliwe jest zatrzymanie w dÅ‚oniach kawaÅ‚ka nieba. Dalej jest tylko błękit. SztukÄ… jest dostrzec go i to, co jest poza nim.
Lilith (Małgorzata Pędzisz)