. Salle d’accueil . Règlement . Aide . Contact
. Ouvrir une session . S’inscrire . Recommandés . Forum
. Galeries des artistes . Rechercher . Plan des œuvres . Nouveautés
. Collaborateurs . Rabais . Critiques


              
plgbrudecn
 

   Liste des articles


W objęciach śmierci - rozważania nad fotografią przemijanie


Å»ycie jest krótkie. Tak wiele miejsc, których nie zdążymy zobaczyć, tak wielu ludzi, których nie dane nam bÄ™dzie poznać, tak dużo niewypowiedzianych sÅ‚ów, nieprzeczytanych książek, nieobejrzanych filmów, nieskosztowanych potraw…

 

Gdy przyglÄ…dam siÄ™ fotografii autorstwa Miedzianej, zatytuÅ‚owanej przemijanie, ukazujÄ…cej  dwie spalone zapaÅ‚ki splÄ…tane ze sobÄ… lnianym sznurem, nad którymi jeszcze unosi siÄ™ dym, palÄ…cego siÄ™ wczeÅ›niej ognia, coraz dobitniej dociera do mnie, że czas mija nieubÅ‚aganie, a „żaden dzieÅ„ siÄ™ nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocaÅ‚unków, dwóch tych samych spojrzeÅ„ w oczy”[1]

Gdzieś z mojej podświadomości wyłaniają się wersy z wiersza Leopolda Staffa:

 

„Już? Tak prÄ™dko? Co to byÅ‚o?
Coś strwonione? Pierzchło skrycie?
Czy się młodość swą przeżyło?
Ach, wiÄ™c to już byÅ‚o... życie?”[2]

 

Zaczynam siÄ™ zastanawiać. Obraz kruchoÅ›ci i ulotnoÅ›ci życia zostaje przesÅ‚oniÄ™ty refleksjÄ…, pytajÄ…cÄ… jak to życie przeżyć, by na koÅ„cu drogi móc szczerze przyznać, że otoczyÅ‚o siÄ™ uczuciem wÅ‚aÅ›ciwych ludzi, dokonaÅ‚o sÅ‚usznych wyborów, wypowiedziaÅ‚o sÅ‚owa, które powinny zostać wypowiedziane. I gdyby otrzymaÅ‚o siÄ™ drugÄ… szansÄ™, to podążyÅ‚oby siÄ™ tÄ… samÄ… drogÄ…, u której kresu siÄ™ znajdujemy.

 

Dogłębniej wpatrujÄ…c siÄ™ w fotografiÄ™, znajdujÄ™ podpowiedź: ludzie nie powinni kroczyć przez życie w samotnoÅ›ci. Nie żyjemy tylko po to, by zewszÄ…d otaczać siÄ™ materialnymi przedmiotami. CzÅ‚owiek zaabsorbowany pogoniÄ… za nowym samochodem, finezyjnymi meblami, ubraniami najlepszych projektantów, zapomina o sprawach najistotniejszych.

O rodzinie i przyjacioÅ‚ach – istotach dla nas najważniejszych, bo przecież miÅ‚ość i przyjaźń stanowiÄ… filary naszej ziemskiej egzystencji..

 

Na fotografii ognia już nie ma. Zanim siÄ™ obejrzymy „zegarmistrz  Å›wiatÅ‚a purpurowy”[3] przyjdzie także po nas. Jednak więź miÄ™dzyludzka tak, jak ów lniany sznur splatajÄ…cy wypalone zapaÅ‚ki, pozostanie nawet wtedy, kiedy nas już nie bÄ™dzie.



[1]               WisÅ‚awa Szymborska, Nic dwa razy.

[2]               Leopold Staff, MÅ‚odość

[3]               TadeuszWodniak, Zegarmistrz ÅšwiatÅ‚a

 

Beata KieÅ‚basa 



Go to item

 

Go to item




Salle d’accueil    Règlement    Aide    Contact    Ouvrir une session    S’inscrire    Recommandés    Forum    Galeries des artistes    Rechercher    Plan des Å“uvres    Nouveautés


         

Sites amis :