Nie ma brzydkich kobiet - są tylko nie zadbane. Co więc zrobić, aby wyglądać atrakcyjnie i czuć się dobrze we własnej skórze? Czasami wystarczy odpowiedni makijaż, strój, piękny i szczery uśmiech na twarzy a już czujemy, że świat należy do nas. Trzeba jednak pamiętać, że najważniejsze są szczegóły, ożywiające naszą postać, urozmaicające strój i wyróżniające z szarego tłumu. Maleńki, lecz niezwykły i oryginalny drobiazg potrafi przykuć wzrok i sprawić, że poczujemy się naprawdę wyjątkowo.
Z całą pewnością takie cuda wizualne potrafi zdziałać biżuteria projektowana przez Malbroz. Jej kolczyki i broszki pełne są skromnego uroku, kobiecości, oryginalności a co najważniejsze - potrafią rozświetlić nasze oblicze bardziej niż najdroższa szminka.
Mnie osobiście bardzo przypadła do gustu Niebieska otchłań - zjawiskowo piękna broszka. Witrażowe szkło w kolorze niebieskim ozdobione zakręconym, srebrnym pierścieniem wygląda fascynująco - niczym uwięzione za kratami niebo lub błękitne oko z rozszerzoną ze zdziwienia źrenicą. Z całą pewnością ozdoba ta przypięta do czarnej lub białej służbowej koszuli sprawi, że nasz strój przestanie być szary i nudny, a stanie się wyjątkowy w bardzo delikatny i wyszukany sposób.
Ogromnym atutem ozdób Malbroz jest to, że wywołują tak doskonały efekt, działając „samodzielnie” - nie musimy bowiem posiadać całego kompletu biżuterii - wystarczy broszka lub para wyjątkowych kolczyków, aby subtelnie odmienić nasze codzienne oblicze. Inne rozwiązanie nie wchodzi nawet w grę, gdyż łatwo popsuć wrażenie tak niezwykłe, jak wywołane tym maleńkim dziełem sztuki.
Czy to wszystkie zalety broszki wykonanej przez Malbroz? Oczywiście odpowiedź brzmi: NIE. Zdecydowanie najwspanialszy w posiadaniu takiej biżuterii jest fakt, że mamy pewność jej niepowtarzalności, jako że nie jest wyrobem przeznaczonym dla mas. Dzięki temu możemy wybrać z szerokiej oferty artystki to, co jest nie tylko modne i ładne, ale co działa na nas w sposób bardzo osobisty - przypomina o czymś ważnym bądź kojarzy się z wyjątkową sytuacją. Ta pozornie zwykła, ozdobna biżuteria może stać się czymś więcej - może nabrać dla nas ogromnej intymnej wartości.
Niebieska otchłań jest po prostu pięknym rękodziełem i nie widzę potrzeby mnożenia kolejnych, pozytywnie ją waloryzujących epitetów, gdyż ten określa ją najtrafniej. Każdy odnajdzie w niej coś innego - wspomnienie wakacyjnych dni, zapach morza czy pewność siebie symbolizowaną kolorem niebieskim. Możemy również w najzwyklejszy sposób zachwycić się tym przedmiotem i po prostu zapragnąć posiadać go w swej szkatułce, a taka reakcja jest chyba najlepszą jego pochwałą.
Dominika Dynia