reż.: Eva Brenner
wyst.: Maren Rahmman
muzyka live: Angelica Castello
teksty: Ingeborg Bachmann
15. 03. 2008. godz. 20.00
Kawiarnia Naukowa (Kraków ul. Jakuba 29-31)
Na ciemniejącej gwieździe
Gdybyśmy mieli słowo, gdybyśmy mieli język, nie potrzebowalibyśmy broni.
Ingeborg Bachmann
WiedeÅ„ska grupa teatralna Project Theater Studio już po raz czwarty goÅ›ciÅ‚a w Polsce, tym razem prezentujÄ…c spektakl w jÄ™zyku niemieckim Auf diesem dunkelnden Stern (czyli Na ciemniejÄ…cej gwieździe), poÅ›wiecony twórczoÅ›ci Ingeborg Bachmann (1926-1973), austriackiej poetki, bardziej znanej i docenianej w swojej ojczyźnie niż noblistka Elfriede Jelinek. Publiczność miaÅ‚a okazjÄ™ zapoznać siÄ™ z poezjÄ… Ingeborg Bachmann podczas spektaklu, oglÄ…dajÄ…c w tle kadry z filmu dokumentalnego, rejestrujÄ…cego wizytÄ™ poetki w naszym kraju na cztery miesiÄ…ce przed Å›mierciÄ….
Teksty, które zÅ‚ożyÅ‚y siÄ™ na przedstawienie, traktowaÅ‚y o wydarzeniach politycznych i spoÅ‚ecznych - od II wojny Å›wiatowej i holokaustu poczÄ…wszy, a skoÅ„czywszy na wojnie w Wietnamie. Nie zabrakÅ‚o też utworów dotykajÄ…cych wewnÄ™trznych problemów Austrii oraz tych pomijanych przy klasycznych wyborach jej wierszy (ich gÅ‚ównym tematem jest alkohol i inne używki).
Na pytanie, czym kierowała się konstruując program spektaklu, reżyser Eva Brenner odpowiedziała:
ChcieliÅ›my pokazać twórczość Ingeborg Bachmann z trochÄ™ innej strony. Przeważnie poetka ta jest kojarzona z emocjonalnymi erotykami lub też z faktem swojej tragicznej Å›mierci (bÄ™dÄ…c pod wpÅ‚ywem alkoholu i narkotyków spÅ‚onęła w domu, który zajÄ…Å‚ siÄ™ od niedopaÅ‚ka papierosa). Popularne sÄ… spekulacje czy byÅ‚ to nieszczęśliwy wypadek czy samobójstwo. Rzadko kto jednak wie, że byÅ‚a to kobieta Å›wiadoma spoÅ‚ecznie i politycznie, do tego aktywnie wyrażajÄ…ca wÅ‚asne poglÄ…dy, co w tamtych czasach byÅ‚o precedensem. Poza tym wybraÅ‚am jeszcze kilka mniej znanych tekstów, jak wspomniane wiersze o alkoholu, aby ukazać postać poetki z nieco innej strony, bo przecież wszyscy pijÄ… i o tym też napisaÅ‚a Ingeborg Bachmann.
Podczas przedstawienia panowaÅ‚a atmosfera skupienia mimo, iż spektakl w caÅ‚oÅ›ci odbyÅ‚ siÄ™ w jÄ™zyku niemieckim i wiÄ™ksza część publicznoÅ›ci werbalnie nie rozumiaÅ‚a prezentowanej poezji. SÅ‚uchacze zdawali siÄ™ niemal wchÅ‚aniać emocje rozsiewane przez charyzmatycznÄ… grÄ™ Maren Rahmman, która Å›piewaÅ‚a, krzyczaÅ‚a, melorecytowaÅ‚a (niekiedy do wtóru muzyki lub quasi-industrialnych dźwiÄ™ków z offu), biegaÅ‚a, czoÅ‚gaÅ‚a siÄ™ i wyczyniaÅ‚a rozmaite ekspresyjne gesty, którymi wynagradzaÅ‚a publicznoÅ›ci niemożność dosÅ‚ownego zrozumienia tekstu.
O swoich wrażeniach ze spotkania z polską publicznością aktorka monodramu opowiadała następująco:
OczywiÅ›cie, że gram zupeÅ‚nie inaczej wiedzÄ…c, że ludzie nie zrozumiejÄ… sÅ‚ów, które wypowiadam. Moja gra staje siÄ™ wówczas bardziej ekspresyjna, staram siÄ™ poprzez aktorskÄ… ekspresjÄ™ wyrazić nie tyle sens sÅ‚ów, ile znaczenia ukryte pomiÄ™dzy sÅ‚owami, bo to jest przecież gÅ‚ównym sensem, sednem poezji. Poza tym, gdy jestem w Polsce, tak czy inaczej muszÄ™ grać bardziej ekspresyjnie. Tutaj wszyscy sÄ… przecież tacy: gÅ‚oÅ›no mówiÄ…, krzyczÄ…, wiecznie wymachujÄ… rÄ™kami...
Cóż, trudno odmówić sÅ‚usznoÅ›ci temu spostrzeżeniu na temat naszego sÅ‚owiaÅ„skiego temperamentu.
Faktem jest również, że spektakl dostarczyÅ‚ wielu niepowtarzalnych, ponadwerbalnych emocji, wobec czego już teraz czekam na kolejnÄ… wizytÄ™ Project Theater Studio w Polsce.
Zapytana o najbliższe plany reżyserskie Eva Brenner odpowiedziała:
Chcemy teraz przygotować spektakl na podstawie tekstów Elfriede Jelinek. To obecnie najbardziej znana z naszych żyjÄ…cych pisarek, jednak jest ona kojarzona gÅ‚ównie z prostymi wierszami o miÅ‚oÅ›ci, a przecież ma w swoim dorobku również teksty bardziej zaangażowane spoÅ‚ecznie i politycznie, uniwersalne i ważne dla caÅ‚ej ludzkoÅ›ci. I wÅ‚aÅ›nie to oblicze poetki chcielibyÅ›my ukazać.
Agnieszka Żuchowska-Arent