Z dzieciÄ™cych zabaw nie pamiÄ™ta siÄ™ wszystkiego. PozostajÄ… skakanki, trzepaki, badminton, gra w gumÄ™, spotkania pod blokiem, na podwórkach, znajomi z ulicy. Gry w piÅ‚kÄ™, zabawa bÄ…czkiem – puszczanym w ruch, krÄ™cÄ…cym siÄ™ jak fryga.
OczywiÅ›cie jest to rozrywka dostÄ™pna raczej starszej części populacji – mÅ‚odsi z nas mieli możliwość odkrywania uroków zoÅ›ki, a bÄ…czek, z racji swej niepozornoÅ›ci, cieszyÅ‚ siÄ™ mniejszym popytem niż zabawy bardziej spektakularne. Niemniej jednak nie ma chyba osoby, która widzÄ…c charakterystyczny, wirujÄ…cy ksztaÅ‚t nie nazwie go wÅ‚aÅ›ciwym sÅ‚owem.
Malbroz zaczerpnęła ksztaÅ‚t wykonanego przez siebie pierÅ›cionka ze zbiorowej pamiÄ™ci czasów dzieciÅ„stwa. Jej biżuteria jest krÄ™cÄ…cÄ… siÄ™ frygÄ…, czerwonym, oplecionym spiralÄ… oczkiem, które lada moment może zostać wprawione w ruch wirowy. Srebrzysty kolor drucianego oplotu sam w sobie sugeruje istnienie ruchu rozmywajÄ…cego ksztaÅ‚ty i ujednolicajÄ…cego barwy, powodujÄ…c w efekcie, że zamiast caÅ‚ej dopuszczalnej palety kolorów zaczynamy widzieć jednolitÄ… smugÄ™ bieli lub srebra.
Od patrzenia na pierÅ›cieÅ„ witrażowy może zakrÄ™cić siÄ™ w gÅ‚owie – spirala wciÄ…ga widza w purpurowÄ…, szklanÄ… głębiÄ™. Oko obserwatora coraz silniej daje siÄ™ zwieść iluzji przestrzeni budowanej na bazie witrażowej konstrukcji oraz przeźroczystego, czerwonego szkÅ‚a.
Spoglądanie na pierścionek przypomina powolne poddawanie się hipnozie. Zgodę na to, by wartość naddana biżuterii uwiodła widza siłą tworzonej sugestii.
Pierścionek Malbroz raczej nie powinien służyć do zabaw. Jego celem jest ozdabiać i zachwycać. Nie należy kręcić nim po powierzchniach płaskich - trudno zresztą stwierdzić, czy zdołałby przetrwać taki eksperyment. Lepiej nie narażać go na ewentualne uszkodzenia. Trzeba po prostu patrzeć i zatonąć w prostocie, a jednocześnie finezji pomysłu autorki.
Zabawy dzieciÄ™ce bywaÅ‚y czÄ™sto niebezpieczne – dziecko Å‚atwo siÄ™ wywraca, niekiedy Å‚atwowiernie podąża w kierunku wskazanym przez kogoÅ› innego. Dzieckiem czasem być trudno – nic jednak nie odda nam zachwytu, któremu podlega siÄ™ tylko w najmÅ‚odszych latach życia. Intensywność kontaktów ze Å›wiatem maleje wraz z wiekiem, siÅ‚a Å›wieżoÅ›ci, zapatrzenie – to wszystko najczęściej „doroÅ›leje” wraz z nami. Witrażowy pierÅ›cionek Malbroz jest próbÄ… ocalenia tej afirmacji, na którÄ… wiÄ™kszość z nas jest już zbyt dojrzaÅ‚a. Wystarczy tylko zatopić w nim oczy.
Marta Åšmietana