. Sala Główna . Regulamin . Pomoc . Kontakt
. Zaloguj . Zarejestruj . Promowane . Forum
. Galerie artystów . Szukaj . Mapa dzieł . Nowości
. Współpracownicy . Przeceny . Recenzje


              
gbfrrudecn
 

   Spis recenzji


Szamanka, twarze i „dziwność istnienia”


Szamanka. Wielość twarzy, mnogość skojarzeń. Rysunek, w którego centralnej części przedstawiona jest kobieta… może lalka? Ma skośne, zamknięte oczy. Twarz o dziwnym wyrazie - to grymas, czy może jego brak?


Wielość szczegółów zaznaczonych zdecydowanymi pociągnięciami ołówka. Nakreślone gęsto zmarszczki i mimika specyficznych twarzy. Na każdej z nich umieścił artysta przepastne oczy, z których wyczytać można skrajności - jedni zobaczą smutek, inni powagę. Jeszcze inni - życzliwość. Ktoś może dopatrzy się ironii. Tak. To zgromadzone wokół centrum rysunku oblicza. Wydają się brzydkie, stare, zniszczone. A jednak zachwycają pięknem jakiejś, przebijającej zza ich osobliwego charakteru, prawdziwości. Tylko postać w środkowej części rysunku wydaje się w jakiś sposób sztuczna - wygląda jak okaleczona chińska lalka, jak mały złośliwy duszek…Wyraźnie kontrastuje z celowo przejaskrawioną dziwnością twarzy, w których, mimo wszystko, jest wiele realności. Naturalistyczny rys. Czy to ona - kobieta-lalka-duch jest początkiem, okalających ją wizerunków, czy może one kreują właśnie ją?


Ta „chińska lalka” może być tytułową Szamanką. Skupia wokół siebie inne postaci, twarze. Czerpie z nich coś, co pozwala istnieć jej samej. Jednak nie możemy jednoznacznie stwierdzić, czy to ona je stwarza, czy może one stwarzają ją. Technika, jaką wykonany jest ten pozbawiony barw, odziany w szarość, czerń i biel rysunek, zdaje się kierować uwagę odbiorcy właśnie na osobliwe rysy poszczególnych osób - można je nawet nazwać częściami składowymi obrazu.

Przyglądając się dokładnie dziełu Szamanka, zauważamy system połączeń, jakichś splątanych rurek i przewodów. One spajają ze sobą owe, żyjące jakby w symbiozie, twarze - jedna nie może istnieć bez drugiej. Kiedy to spostrzeżemy, uświadomimy sobie, że jednak ta skośnooka lalka, królowa wypełniająca centralną przestrzeń dzieła, jest źródłem wszystkiego. Zaklina widza, magicznie fascynuje. Z jej drobnej buzi wyziera zimna powaga. To ona ma władzę nad głębią czterech par oczu. Ona nakazuje im smutek, ona przywodzi rezygnację, ironię. Ostatecznie - jest przecież Szamanką.


Piękno tego rysunku tkwi w jego wysmakowanej osobliwości, która, gdy spoglądamy na dzieło, budzi „dziwność istnienia” rodem z Witkacego. Obraz zdaje się intrygować: kto jest władcą, a kto marionetkami. Co kryje się za tymi twarzami? Co jest tajemnicą Szamanki? One wszystkie wywiedzione zostają z bieli, czerni i szarości, z ostrości i zaokrągleń linii ołówka. Wypływając spod ręki artysty, przechodzą swoisty akt kreacji - przynoszą coraz to nowe pytania, na które jednak nie zawsze można znaleźć odpowiedź.

Małgorzata Pędzisz



Przełącz do opisywanego przedmiotu





Sala Główna    Regulamin    Pomoc    Kontakt    Zaloguj    Zarejestruj    Promowane    Forum    Galerie artystów    Szukaj    Mapa dzieł    Nowości


         

Zaprzyjaźnione strony: