Nazwa jest bardzo ważna. Może stworzyć osobne znaczenie, nadać sens rzeczom, które same z siebie prezentują się słabo i mało widocznie. Sprawić, że coś, co normalnie nie wydaje się szczególnie istotne, nagle zyska nową treść, o wiele bardziej wyraźną niż faktyczny sens danej rzeczy. Nazwa może też odjąć wagę przedmiotom, osobom i sprawom. Poprzez często prześmiewczą funkcję bagatelizuje problemy i pozwala swobodnej oddychać, lecz równie często, dzięki możliwości odejmowania znaczenia, jest w stanie pozbawić realny problem jego ważnego wydźwięku. I wtedy rola nazwy nie jest twórcza, a destrukcyjna.
Przedmiot o nazwie Mleczno-cytrynowa z lukrem może być na dobrą sprawę wszystkim, przede wszystkim jednak będziemy lokować go w sferze cukierniczej. Kiedy słyszymy słowa mleczno-cytrynowa, mamy przed oczyma urocze babeczki, oczywiście udekorowane lukrem. Drobne ciasteczka, wielce apetyczne, słodko-kwaskowe, w delikatnych, żółto-białych kolorach. Uczucie łakomstwa uruchamia się natychmiast i mamy ochotę jeść je od razu i wszystkie, nie żałując sobie ani jednej sztuki – bo takie ciasteczka muszą być pyszne, świeże i delikatne. Czysta, cukiernicza rozkosz. Wizja słodyczy jest bardzo silna - tak mocna, że gdy w końcu widzimy obiekt, którego tyczy się nazwa, zastygamy zdumieni.
Jak ma się bowiem do arcydzieł sztuki ciastkarskiej klamra do włosów, wykonana techniką witrażową, nazywająca się właśnie Mleczno-cytrynowa z lukrem. Przy całej urodzie tego przedmiotu, trudno oprzeć się rozczarowaniu. Cóż z tego, że biżuteria jest piękna, misterna, mieniąca się różnymi odcieniami bieli i żółci, skoro trzeba nam powstrzymać cieknącą ślinkę, która pojawiła się na samą myśl o ciastku, jakie podsunęła przed nasze oczy spragniona słodyczy wyobraźnia?
Czasem nawet prawdziwe piękno jest trudno akceptowalne wobec rozczarowania, które narodziło się z naszych złudzeń. Klamra do włosów wykonana przez Malbroz musi jednak funkcjonować w łączności ze swoją nazwą, aby jej z znaczenie było pełne. Bez tego traci bardzo wiele, pozbawiając się całego pola smakowych skojarzeń.
Oczywiście wszystkie poprzednie uwagi to zaledwie żale rozczarowanego łasucha i nie należy brać ich do końca serio. Jednak coś, co jest mleczno-cytrynowe z lukrem... tak, takie coś musi być słodkie…
Marta Śmietana