. Главный зал . Правила . Помощь (FAQ) . Контакт
. Вход . Регистрация . Рекламируемое . Форум
. Галереи художников . Поиск . Карта работ . Новинки
. Сотрудники . Скидки . Рецензии


              
plgbfrdecn
 

   Reviews menu


Zużyte nadzieje, nieaktualne przedmioty


Taniec to piękno. Lekkość, delikatność, wirtuozeria. To uroda właściwie zaplanowanego ruchu – magia stroju, podkreślająca przekazywaną tańcem treść. Taniec to więź między partnerami, wyjątkowe porozumienie, które rodzi się tam, gdzie kończą się granice ich ciał.

Taniec to indywidualna ekspresja. Możliwość wyrażenia siebie w ramach określonej konwencji. Taniec to wolność. Taniec to wolność od siebie i tego, co nie pozwala normalnie łamać nakazów i zakazów.

Taniec to surowe reguły. Godziny ćwiczeń, wysiłek, pot, zmęczenie i poczucie beznadziei. Taniec to przełamywanie własnych ograniczeń, to łzy bólu i śmiech radości. Taniec to więcej niż życie – w ramach reguł, jakie wyznacza nasze ciało.

Taniec jest próbą, którą można podjąć – ale we właściwym czasie.

Taniec klasyczny to nadzieje: rodziców, dzieci – gdy poczują więź z marzeniemi tych, którzy kiedyś planowali ich życie na scenie. Taniec to wiara we własny talent i w to, że to ta jedna jedyna chwila, poza którą już nigdy nie zostanie się gwiazdą.

Z tańcem wiąże się mnóstwo emocji – czasem tak wiele, że trudno zamknąć je w kilku słowach, opowieściach i wspomnieniach. Dla tancerza symbolem stają się przedmioty i miejsca związane z jego sztuką.

Old and tired, stare, zużyte i zmęczone, bardzo zmęczone. Baletki, w których nikt już nie zatańczy. Potargane, porzucone. Nie tak samo jednak zapomniane – jeden z nich (ten w lepszym stanie) wspiera się o ścianę, jego wstążki tajemniczo prężą się ku górze. Tajemniczo, gdyż nie wiadomo, jaka siła utrzymuje zapomniany przedmiot w ciągłej gotowości. Może jest to wiara rzeczy martwych w to, że jeszcze kiedyś nadejdzie ich czas? Że nie da się, ot tak, po prostu, odejść od własnej przeszłości związanej z tym, co teraz old and tired smutno popada w zapomnienie?

Fotografia czasem bardzo kłamie. Stawia zniszczone, ale czyste baletki na podłodze, którą później postarza, wywołując obraz. Buciki stają się wtedy jeszcze bardziej smutne. Stoją porzucone i zapomniane, a ich spatynowane otoczenie wydaje się płakać nad ich niemożliwą sławą.

Czas miłosiernie leczy smutki, nadaje nowe wymiary rozstaniom i dawnym nadziejom. I już po latach nie wiadomo, jak faktycznie było... Fotografia czasem nie mówi całej prawdy...

 

Marta Śmietana 






Главный зал    Правила    Помощь (FAQ)    Контакт    Вход    Регистрация    Рекламируемое    Форум    Галереи художников    Поиск    Карта работ    Новинки


         

Friends: