. Главный зал . Правила . Помощь (FAQ) . Контакт
. Вход . Регистрация . Рекламируемое . Форум
. Галереи художников . Поиск . Карта работ . Новинки
. Сотрудники . Скидки . Рецензии


              
plgbfrdecn
 

   Reviews menu


Jedyny raz


Chwile są bardzo ważne. Często istotniejsze niż wydarzenia pozornie wielkie i wiążące historię w jeden wielki, dziejotwórczy supeł. Bo cóż jednostkom z wielkich traktatów, jeśli, dajmy na to, tego samego dnia, ktoś nie zdoła o własnych siłach podnieść się z łóżka, u kogoś innego dziecko postawi swój pierwszy krok. Pies porwie bardzo ważny list i zje ten jego fragment, w którym dziadek wyznawał babci miłość aż po grób ( a później odszedł w siną dal z tancerką kabaretową...). Któż w tej jednej chwili zdoła psu wytłumaczyć, że starczyła sekunda,by pożarł rodzinną tragifarsę?

Nikt nie potrafi. Chwila to tak wiele i tak niewiele zarazem. Starczy mgnienie, by w złym momencie znaleźć się na jezdni. Starczy również sekunda, by ktoś nagłym szarpnięciem za rękę ocalił nasze, chwilowo narażone, życie. Nie ma możliwości, by uniknąć chwil.

Są niepowtarzalne. Czasem trudne i bardzo bolesne, czasem powodujące, że musimy usiąść i trzymać się za bolący od śmiechu brzuch. Niektóre z nich należą całkowicie do nas. Wiemy, jak się zmieniają w naszej pamięci. Wiemy do czasu. Gdy płyną kolejne chwile, pamięć zniekształca tę jedną, bardzo ważną. Zaczynamy obudowywać ją prywatnym mitem, staje się coraz istotniejsza dla nas, aż w końcu już sami przestajemy wiedzieć, jak to z nią było naprawdę. Kto kogo spotykał, ile razy i gdzie to się działo – nasza własna chwila zaczyna żyć tak autonomicznym życiem, że gdy tylko przywołujemy jej wspomnienie, staje się na nowo. To taka rekompensata dla jej przyrodzonej ulotności, zatrzymanie w każdorazowym błysku wspomnienia.

Są też chwile, które przynależą do nas wyłącznie prawem obserwatora, podglądacza cudzych momentów. Najczęściej kolekcjonowanie cudzego czasu nie wynika z wojerystycznych skłonności – jest tylko wypadkową znalezienia się w miejscu, gdzie staje się rzecz piękna, gdzie ciekawość zyskuje konkretny, niepowtarzalny żer. Patrzymy na cudzy świat, zamknięty w chwili, i już wiemy, że to, co cudze, właśnie staje się również nasze.

Z  czasem zasiedli naszą wyobraźnię i już nikt nie odbierze nam tego wspomnienia. Jak obrazu starszego mężczyzny z laską, który w płaszczu i kapeluszu idzie przez mgłę, zbliżając się do krawężnika. To chwila, jedna migawka, a jest w tym cały niepokój starości, zagubienie, które nie chce się manifestować. Jest mgła, oddalająca kontury, zmiękczająca rzeczywistość niczym czas, będący domeną portretowanego mężczyzny. Ten uwidacznia się tu bardziej niż u tych, którzy, jako młodsi i sprawniejsi, jeszcze nie potrzebują laski, by przekraczać zatopioną we mgle ulicę.

Moment jest ważny, by próbować zrozumieć większe fragmenty historii. W momentach są odrobiny mądrości i bardzo wiele uczucia, wzruszeń. Trzeba widzieć dużo chwil, by umieć destylować siebie z takich ulotnych, podpatrzonych fragmentów.

 

Marta Śmietana 

 



Go to item





Главный зал    Правила    Помощь (FAQ)    Контакт    Вход    Регистрация    Рекламируемое    Форум    Галереи художников    Поиск    Карта работ    Новинки


         

Friends: