Akcja opowieści toczy się w III wieku naszej ery na obszarze dzisiejszej Libii. Główny bohater, Jerzy rodem z Kapadocji, przemierza ten kraj jako namiestnik rzymski. Pewnego dnia dociera do miasta zwanego Sileną, gdzie ma swą siedzibę okrutny smok. Owy potwór, niezaspokojony posiłkami ze zwierząt jakie serwują mu tubylcy, domaga się ludzkiej krwi. Przerażeni mieszkańcy Sileny postanawiają wypełnić żądanie monstrum i losują wśród siebie ofiarę. Los nieszczęśliwie pada na córkę króla, właśnie szykującą się do ślubu.
Chyba nie ma osoby, która nie słyszałaby o męstwie św. Jerzego i o tym, że opowieść ta kończy się pomyślnie. Dzielny Jerzy, zabijając bestię, ratuje z opresji cudnej urody dziewicę i jej rodaków.
KIRIL_POPOV zainspirowany ową historią ilustruje ją obrazem, wprowadzając odbiorcę w inną rzeczywistość. Owa rzeczywistość to baśniowa przestrzeń, jawiąca się niczym Arkadia o polach zielonych i niebie bezchmurnym.
Malarz prezentuje nam jedno z najbardziej znanych ujęć ikonograficznych świętego Jerzego (ten przebija włócznią smoka), ale na tym nie poprzestaje. Przed naszymi oczami ukazuje się obraz legendarnej Sileny, w której życie płynie własnym rytmem, gdzie gospodyni przyrządza posiłek, a pastuszek wraca z wypasu owiec.
W centrum obrazu znajduje się mityczna księżniczka, bujająca się na prawie niewidocznej huśtawce – motyw ten można odczytać jako symbol płynącej z niej niewinności i prostoduszności. Jej postać rozdziela przestrzeń między Jerzym a smokiem i dosadnie ukazuje, że jest powodem starcia. Każda z tych trzech mitycznych osobowości ma już swoją skonwencjonalizowaną symbolikę. I tak dzielny śmiałek skupia w sobie wszelkie pozytywne cechy, jak np. odwaga, męstwo i siła. Zupełnie inaczej zaś jest z jego przeciwnikiem, który w kulturze opartej na chrześcijaństwie był i nadal jest oznaką okrucieństwa i grzechu.
Bazując na dwóch opozycjach kryjących się pod symboliką dzieła, czyli przeciwności dobra i zła, możemy pokusić się o refleksję, że każdy z nas, przybierając w swym życiu różne role, w pewnym stopniu może stać się Jerzym (lub jak kto woli smokiem). W świetle takiej metafory jesteśmy niczym rycerze uzbrojeni w pancerze sprawiedliwości, gdy każdego dnia stawiamy czoła różnym przeciwnościom napotykanym na naszej drodze. Uśmiercenie problemów w słusznej intencji czyni z nas więc zwycięzców.
Na obrazie widoczne są geometryczne fragmenty, a jego forma rozbita jest na płaszczyzny, co dodaje pracy dynamizmu, nie spłaszczając jej. Obraz zyskuje przez to pewną trójwymiarowość, zachowując przy tym spójność kompozycji. Głębia i intensywność barw dodaje dziełu plastyczności i wypukłości.
Katarzyna Krzak